13226907_1559141254379574_9027759460554727112_n

Bike Atelier Tychy

Ostatni majowy start zaliczony. Już trzeci w tym miesiącu. Wyszła taka wyścigowa wiosna. Wybór padł na imprezę z cyklu Bike Atelier w Tychach. Profil trasy zapowiadał, że będzie płasko ale za to szybko. Nie zawiodłem się. Rekordowa średnia prędkość na trasie wykręcona!

Po raz drugi wystartowałem w imprezie z cyklu Bike Atelier. Pierwszy raz to Dąbrowa Górnicza w zeszłym roku. Staram się startować najdalej o dwie godziny jazdy samochodem od domu. Ten cykl maratonów MTB pasuje idealnie. Każda edycja spełnia warunek.

Nie tylko dystans ma jednak znaczenia. Obie zaliczone imprezy były świetnie przygotowane. Wygodne zapisy, sprawnie i szybko działające biuro zawodów, gadżety w pakiecie startowym oraz dodatkowe atrakcje na miejscu – po za samym startem.

ba tychy

Organizatorzy Bike Atelier przygotowali piękną trasę. Zaskoczony byłem, że w tej okolicy jest tak ładnie. Nie doceniałem potencjału tych rejonów Polski. Nie dobrze. Poprawię się w przyszłości. Start i meta znajdowały się nad Jeziorem Paprocańskim w pobliżu hotelu Piramida. Nie miejscu piękny widok na jezioro. Przystań jachtowa, plaża do leniuchowania, ogromny plac zabaw dla dzieci. Świetne na weekendowy wypoczynek.

Start nie był taki prosty jak się spodziewałem. Nie przewidziano na trasie dużych podjazdów, jednak wytyczona była po podłożu, które przy wysokich osiąganych prędkościach, dawało się we znaki. Nie było gładko i równo. Wpleciono nawet kilka fragmentów przypominających trasy do enduro w Kościelisku.

Nierówności, korzenie i kamienie bardzo wybijały z rytmu pedałowania. Po raz pierwszy zamarzyłem o tym, by zamienić mojego sztywnego karbonowego hardtail’a na maszynę z pełnym zawieszeniem. Pod koniec trasy, na odcinku poprowadzonym wzdłuż rzeki, moje nadgarstki i krzyż bardzo odczuwały trudy jazdy. Byłem bardziej zmęczony niż po Skandii w Krakowie, gdzie na trasie przejechałem cztery razy więcej podjazdów.

Finalnie całą trasę (64 km) udało się przejechać w około 2 i pół godziny. To dotychczas najlepszy wynik w moich zmaganiach MTB. Dobra zapowiedź przed najważniejszym wyzwaniem tego roku. Za miesiąc start w etapówce Gwiazda Południa.

Zdjęcia: Tomasz Jędrzejczak

About dwabaranki

Leave a Reply