GOPR5836

Calpe – jak to zrobić?

Calpe – piękne widoki, błękitne niebo, słoneczna pogoda, nieskończona ilość serpentyn czekających na kolarzy – jednym słowem rowerowy raj. Musisz zobaczyć! Tylko jak to zorganizować? Nic trudnego, nam – Baranom – się udało.

GOPR5836

Jak to zrobić?

Jakiś czas temu pisaliśmy o tym gdzie można wybrać się zimą na rower oraz jak się tam dostać. Do Calpe lecieliśmy samolotem. Mamy genialne połączenie z Krakowa do Alicante (to w pobliżu Calpe). Ryanair proponuje bardzo dobre ceny biletów.

Wyjazd organizowaliśmy sami. Bookowanie lotu, szukanie mieszkania, organizacja transportu z i na lotnisko, trochę czasu zajmuje. Chcesz jechać “na gotowe”? Warto poszukać w Internecie. Jest sporo firm, które organizują wyjazdy w różne zakątki Świata. Zarówno Polskich jak i zagranicznych. My znamy tą

Nasza opcja samodzielnej organizacji sprawdziła się już podczas wyjazdu nad Jezioro Como i na Korculę. Wynajęcie apartamentu z kuchnią – i ważną dla nas pralką – to idealne rozwiązanie (polecamy http://www.casamundo.pl/). Rewelacyjnie jeśli jest jeszcze do dyspozycji duży taras i widok na morze. Kieliszek wina i szum morza na tarasie, to najlepszy finał dnia spędzonego na rowerze.

dwa baranki-5

Bonusem wyjazdu zorganizowanego jest opieka trenera, fizjoterapeuty oraz serwis techniczny do dyspozycji. Nie trzeba z awariami jechać do mechaników stacjonującego obok teamu kolarskiego lub “dłubać” samemu. Po ciężkiej jeździe można wybrać się na masaż. Trener pomoże poprawić kondycję. Przyjemności niestety kosztują, ale czasem warto zaszaleć i zrobić sobie wymarzony urlop rowerowy “full wypas” 😉

Pogoda

W Calpe 365 dni w roku świeci słońce, a średnia temperatura to 15 stopni. Jasne! Niestety to zdanie troszkę mija się z prawdą. Przez 10 dni pobytu mieliśmy mix pogodowy. Słońce i bezchmurne niebo, trochę chmur, raz nawet padało. Przez cały czas wiał silny wiatr. Jednak nie przeszkadzało nam to w jeździe. Gdy kolejny raz pojedziemy do Calpe, wybierzemy raczej marzec lub późniejsze miesiące, a nie luty.

dwa baranki-15

Nie ma złej pogody są tylko źle ubrani kolarze. Warto wybierając się w te rejony wczesną wiosną zabrać ze sobą trochę cieplejszych ubrań na rower. Zjazdy, gdy dodatkowo wieje silny wiatr, dają w kość. Nie warto przeziębić się na urlopie.

Góry, widoki i doskonałe trasy

Calpe otaczają piękne góry, poprzecinane doskonałymi trasami. Niezależnie czy masz nogi ze stali, czy ledwie pedałujesz tak jak my, bez problemu znajdziesz coś dla siebie. Nie ma co się skupiać na znanych i polecanych trasach. W jakąkolwiek drogę nie skręcisz, nie będziesz żałował. My jeździliśmy bez dokładnie ustalonej trasy. Spontanicznie,  wybieraliśmy miejsca w które pojedziemy. Nie zawiedliśmy się ani raz.

dwa baranki-22

Dobrze, że nie ścigamy się na rowerach i nie mamy ambitnych planów i celów treningowych. Wielokrotnie widzieliśmy po drodze zapalonych kolarzy sportowców. Mijali nas kilkukrotnie na jednym podjeździe. My spokojnie turlaliśmy się do góry, ciesząc oczy widokiem. Oni treningowo kolejny raz atakowali ten sam podjazd. Szkoda tak “tłuc” przez cały wyjazd jedną treningową trasę. Szczególnie gdy jest tu tyle do przejechania.

Mimo, że nie trenujemy, to siedząc w Morairze przy kawie i tak czuliśmy się jak zawodowcy ;-). Za takich brali nas też przechodnie. Dwie starsze angielki przechadzające się obok kawiarni, patrząc na nas zawołały – “You look so sporty!”. Na pewno wyglądaliśmy PRO.

10 dni wyjazdu szybko zleciało. Z Calpe żegnaliśmy się z pokładu samolotu. Szczęśliwie dla nas, przelatywał wzdłuż brzegu morza. Widok jak w Google Maps! Cudowne wrażenie, zobaczyć z lotu ptaka  przejechane trasy oraz góry które zdobyliśmy. Z takiej perspektywy  wydają się znacznie trudniejsze niż w chwili przejazdu rowerem.

About dwabaranki

2 thoughts on “Calpe – jak to zrobić?

Leave a Reply