Rekonesans trasy Kross Road Race Nowy Targ, 26 czerwiec 2015 r. /fot. Piotr Rudziewicz

Czorsztyn, Gorce i Pieniny

Znudziło Ci się już jeżdżenie rowerem “wokół komina”? Nam też! Postanowiliśmy, że pojedziemy gdzieś dalej niż okolice Krakowa. Wybór padł na okolice Czorsztyna i rekonesans trasy Kross Road Tour Łopuszna. Co prawda pętla krótka – tylko 40 km – ale jadąc tam na cały weekend znaleźliśmy jeszcze kilka kilometrów innych ciekawych szos.

Kross Road Tour

Nocowaliśmy w Niedzicy. Świetna baza wypadowa na trasy w kierunku naszych Tatr, w Gorce i na Słowację. Jest w czym wybierać. Łatwo znaleźć noclegi w atrakcyjnej cenie. Na pierwszy ogień poszła trasa Kross Road Tour. Pętla wyścigu zaczyna się i kończy w Łopusznej. Nasz rekonesans oczywiście w Niedzicy.

Rekonesans trasy Kross Road Race Nowy Targ, 26 czerwiec 2015 r. /fot. Piotr Rudziewicz

Ruszyliśmy w kierunku miejscowości Trybsz, mijając po drodze Łapsze Niżne oraz Wyżne. Ten odcinek wydaje się zupełnie płaski ale w rzeczywistości cały czas jedziemy pod górę. Nie jest to podjazd alpejski ale odczuwalny w nogach. Spowalnia jazdę. Dodatkowo jechaliśmy pod wiatr. Piękne widoki zrekompensowały nam te niedogodności. Tereny pomiędzy Gorcami, a Tatrami są dziewicze. Dodaje im to bardzo dużo uroku.

Po przejechaniu miejscowości Trybsz skręcamy w prawo w stronę Nowej Białej. Trasa staje się łatwiejsza. Teraz jedziemy już w dół. Nachylenie niewielkie, pedałuje się jednak znacznie łatwiej. Prędkość jazdy ładnie rośnie. Mijamy Krempachy i dojeżdżamy do miejscowości Frydman. Po drodze na horyzoncie widzimy już Gorce i zaczyna się pojawiać Jezioro Czorsztyńskie.

Rekonesans trasy Kross Road Race Nowy Targ, 26 czerwiec 2015 r. /fot. Piotr Rudziewicz

Frydman znany jest miłośnikom triathlonu. My trafiliśmy tu dwa dni przed jedną z imprez. Start i meta w małej przystani po lewej stronie głównej drogi. Na miejscu można zjeść i odpocząć ciesząc oczy widokiem na Czorsztyn. My daliśmy się namówić – przez przemiłą właścicielkę barku – na lody. Najlepsza przekąska w trakcie jazdy na rowerze ;).

Dalsza trasa biegnie już pod górę aż do zamku w Niedzicy. Podjazd nie jest zabójczy, trzeba jednak nacisnąć na pedała. Widok na jezioro i okolice nadal genialny. Pod zamkiem jest już prawie koniec pętli. Doskonała miejescówka na uzupełnienie spalonych kalorii. Do dyspozycji kilka restauracji. Polecamy kawiarnię Turbinka na zaporze. Pyszne ciacha i kawa. Piękne widoki gratis.

Pieniny i Gorce

Kolejny dzień spędziliśmy zwiedzając Gorce. Ponownie ruszyliśmy z Niedzicy. Tym razem w przeciwnym kierunku. Początek płaski. Od Sromowców Wyżnych do Hałuszczowej pierwszy podjazd. Nie jest to pionowa ściana ale depnąć na pedały trzeba. Mijamy Pieniński Park Narodowy. Śliczny odcinek trasy.

Dalej jest dużo łatwiej. Po podjeździe jedziemy w dół. Do Krościenka nad Dunajcem i dalej wzdłuż Dunajca. Trasa nadal w dół. Kilometry szybko przelatują. Po obu stronach widać góry, a na rzece spływ Dunajcem.

niedzica_www-2

Odbijamy w lewo na Ochotnicę Dolną i dalej Ochotnicę Górną. Rodzinne strony Kasi Niewiadomej. Dostęp do tak pięknych tras na pewno mobilizował ją do wyjścia na trening. Tutaj zaczyna się 20 km podjazdu. Nachylenie raczej niewielkie ale pod koniec czuć zmęczenie w nogach. Już czekasz aż dotrzesz na szczyt. Warto podjechać. Na zjeździe do Knurowa roztacza się piękna panorama Jeziora Czorsztyn. Koniec trasy pokrywa się z pętlą Kross Race Tour Łopuszna

About dwabaranki

Leave a Reply