G0024777

Wizyta u Rafała Majki

Piękna październikowa niedziela. Słońce świeci, jesienne liście na drzewach. Nie da się wysiedzieć w domu! Tylko gdzie jechać? Może z Krakowa do Dobczyc? Zobaczymy po drodze trasy na których trenował Rafał Majka.

G0024777

Dojazd na miejsce wymaga trochę wysiłku. Nie tylko przez dystans do pokonania -100 km w obie strony. Początek jest bardzo łagodny. Przejazd wzdłuż Wisły do Tyńca i  dalej do Skawiny. Tutaj zaczynają się schody, a raczej podjazdy. Odcinek od Skawiny do Mogilan to kilka kilometrów do góry, fragmenty mają nawet 14% nachylenia. Na szczycie piękna panorama Krakowa.

dobczyce_mapa_1

Dalej przejeżdżamy wiaduktem nad Zakopianką i zaczynamy zwiedzać “rodzinne strony” Rafała Majki. Króla Gór tegorocznego Tour de France i zwycięzcy Tour de Pologne. Okolica bardzo pofałdowana. Podjazd, zjazd, w górę i w dół. Jest gdzie trenować kolarstwo. Niedaleko w Swoszowicach siedzibę ma klub, w którym trenował Rafał Majka – WLKS Krakus. Król z pewnością szlifował formę na tych drogach. Może i nam forma wzrosła w trakcie przejazdu?

G0024823

Po dotarciu do Dobczyc czas na niedzielny obiad. Trafiamy do Zajazdu Małopolskie Smaki. Dużo stolików zajętych, większość gości wygląda na miejscowych siedzących przy obiedzie po niedzielnej mszy. Skoro miejscowi tu jedzą, to musi być smacznie! Zjedliśmy posiłek dla prawdziwych kolarzy – “ruskie” z colą. Wszystko w towarzystwie wiewiórek i pieska preriowego hodowanego przez właścicieli. Na deser polecamy lody. Na Rynku w Dobczycach, pod numerem 31 znajduje się wyśmienita lodziarnia. W niedzielę ustawiają się przed nią długie kolejki.

G0024786

Po obiedzie czas na zwiedzanie. W pierwszej kolejności jedziemy na tamę. Nie tylko my mieliśmy takie plany tego dnia. Spacer po zaporze stał się dużą atrakcją. Sporo ludzi. Jednak nie ma tłumu jak na Krupówkach. Gdy jeździliśmy tu w młodości, były zupełne pustki. Kolejnym ciekawym miejscem do zwiedzenia są ruiny zamku oraz skansen. Znajdują się na górze w sąsiedztwie jeziora. Trochę historii oraz piękne widoki. Warto zobaczyć.

G0014593

Przejazd z Krakowa do Dobczyc to propozycja raczej dla mocno zakręconych kolarzy. Jest opcja dla tych mniej szalonych. Ciekawą alternatywą będzie przejazd wokół zalewu. Cała trasa to około 31 km . Dystans na spokojną przejażdżkę trwającą 3 godziny. Po drodze kilka podjazdów do pokonania. Na szczycie genialny widok na jezioro. Skoro jedziemy w górę to zjeżdżamy też w dół. Zastrzyk adrenaliny na zjazdach gwarantowany! Spróbujcie jeszcze tej jesieni. Złote liście na drzewach sprawiają, że to miejsce staje się jeszcze bardziej magiczne.

dobczyce_mapa_2

PS: Jeśli zdecydujecie się spakować rowery do samochodu i przyjechać do Dobczyc, aby objechać jezioro, to koniecznie przed powrotem do Krakowa odwiedźcie browar w Szczyrzycu. Wszyscy wiedzą, że piwo jest znakomite na zakwasy. Wieczorem będzie rewelacyjnie smakować po rowerowej wyprawie.

About dwabaranki

2 thoughts on “Wizyta u Rafała Majki

Leave a Reply