8558000589_5a42573e6d_z

Jak utrzymać formę zimą?

Idzie zima. Temperatura spada, w nocy już poniżej zera. U większości rowerzystów rower wylądował w garażu, na balkonie, w piwnicy. Czeka na lepsze czasy. Czyli dobrą pogodę. Takie czekanie mu nie zaszkodzi. Co innego Twoja kondycja. Jak utrzymać formę zimą? Tak by na wiosnę śmigać tak szybko i daleko jak wcześniej? Łatwizna!

Po zakończeniu sezonu rowerowego miesięczna przerwa w jeździe dobrze Ci zrobi. Organizm odpocznie. Czas lenistwa pozwoli nabrać ochoty na jazdę wiosną. Nie wolno tej pauzy przedłużać ponad miesiąc. Forma wypracowana do tej pory, szybko zniknie. Dużo szybciej niż jesteś w stanie ją zbudować w kolejnym roku.

Utrzymać formę zimą, to nie wymaga to nadludzkiego wysiłku. Chodzi tylko o to by zachować to co już mamy. O postępy i dalszy wzrost wydolności zadbamy na wiosnę, jak będzie cieplej.

Jazda na rowerze po domu

trenaz4

Z tą jazdą po domu, to nie należy traktować dosłownie. Chodzi mi o trenażer lub rolkę. Można na nim spokojnie pojeździć na własnym owerze w ciepełku. Odpada nam konieczność ustalania trasy przejazdu, nie ma przeszkód takich jak samochody, skrzyżowania itp. Można skupić się na wykonywaniu treningu.

Aby utrzymać formę zimą musimy wykorzystać krótkie intensywne treningi. Krótkie dlatego, że jazda w domu na trenażerze jest monotonna. Godzinę spokojnie da się znieść. Dłuższe treningi są męczące. Bardziej psychicznie niż fizycznie. Ja ich nie znoszę! Skrócenie treningu i zwiększenie jego intensywności pozwoli utrzymać formę. W internecie jest masa gotowych filmów z odpowiednimi planami treningowymi. Poniżej jeden z nich.

Trening alternatywny

Rower to nie wszystko. Są inne dyscypliny sportu możliwe do uprawiania zimą. Narciarstwo, łyżwiarstwo, narty biegowe, pływanie, squash, badminton… Można tak wymieniać bez końca. Podstawowa sprawa, podnieś swoje cztery litery i zacznij się ruszać. Siedzenie na sofie twojej formy nie poprawi. Kondycję można utrzymywać na dotychczasowym poziomie, bez jeżdżenia na rowerze.

7980139799_17f70ede31_b

Wybierz alternatywne dyscypliny kolarskie. Jeździsz na szosie, spróbuj cyclocross’u. Gdy jeździsz w lesie jest cieplej i łatwiej się jeździ. Gdy jeździsz MTB temperatura nie ma aż takiego znaczenia ale CX jest trudniejszy technicznie. Po za utrzymaniem kondycji poprawisz technikę jazdy. Wiosną z większą radością wrócisz do “typowej” dla Ciebie dyscypliny kolarskiej. Warto spróbować.

Pozostaje jeszcze siłownia. Zimą poprawisz siłę nóg. Na wiosnę podjazdy staną się mniej strome i krótsze. Przydatne będą również treningi na mięśnie brzucha i pleców. Są one mało doceniane przez rowerzystów ale bardzo potrzebne przy utrzymaniu pozycji na rowerze. Szczególnie przy jeździe w terenie. Generalnie na siłowni zadbasz o mięśnie górnej cześć ciała. Słabo rozwijane podczas jazdy rowerem.

5513197198_434030c85d_b

Jak to wszystko ogarnąć?

Trenażer, siłownia, dyscypliny alternatywne. Jak to wszystko połączyć? Siłownia i trenażer to po około jednej godziny treningu. Można zrobić w tygodniu. Przed lub po pracy. Co i jak ćwiczyć to bez najmniejszych problemów znajdziesz w internecie.

Dyscypliny alternatywne lepiej w weekendy, gdy mamy więcej czasu. Wypad w góry na narty lub przejażdżka z kuplami rowerem. Przydałoby się co najmniej 2 godziny aktywności jednego dnia. Pozwoli to utrzymać formę zimą, a szczególnie wytrzymałość. Tak by wiosną śmigać szybciej i dalej na rowerze.

Oczywiście zawsze masz możliwość spakowania roweru do samolotu i wyjazdu gdzieś, gdzie jest ciepło i przyjemnie. Takie przedłużenie sezonu rowerowego. Można to zorganizować samemu lub poszukać ofert firm, które zrobią to za Ciebie. Jest w czym wybierać.

Zdjęcia: Ridge Tahoe Resort HotelW_Minshullchuddlesworth

About dwabaranki

Leave a Reply