DCIM101GOPRO

Planowanie – czas stracony

Planowałem, że w Lany Poniedziałek będę siedział w domu, regenerował się po Ronde Van Vlaanderen Cyclo i pisał tekst o tym jak poszło. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Planowanie – czas stracony. Zamiast wyzwania, Święta z rodziną.

Jest Śmigus-dyngus, siedzę i patrzę na śnieg, który napadał w nocy w Krakowie. Wszystkie obserwowane instagramy, twittery i tablice FB pełne są zdjęć, opisów wrażej z jazdy i przygotowań do Ronde Van Vlaanderen Cyclo. A mnie tam nie ma! Miał być kilkudniowy zorganizowany wyjazd. Noclegi, obsługa techniczna i  takie tam. Organizatorowi coś jednak nie wyszło i tydzień przed startem zawiadomił mnie, że jest problem z wyjazdem. Lipa!

 

Są i plusy całego zamieszania. W lutym w Calpe organizator wyjazdu na RVV został też moim trenerem. Chciałem by pomógł mi przygotować się do wyjazdu do Belgii, tak bym nie padł na trasie. Sześć tygodni przed startem ruszyliśmy z ostrymi treningami. Początki nie były łatwe.

Dziś widzę, że są efekty. Co prawda nie jeżdżę jeszcze jak Michał Kwiatkowski, ale różnica jest odczuwalna. Znane trasy z okolic Krakowa stały się łatwiejsze. Mniej wysiłku wymaga przejażdżka na treningu grupowym – OTR. Jazda na rowerze sprawia mi jeszcze więcej przyjemności! Trenuję dalej. Monika też zaczyna.

DCIM101GOPRO

Rodzina była zadowolona, że zostałem w Krakowie. To też jeden z plusów. Udało się pojeździć rowerem między kolejnymi świątecznymi śnieżycami. Jeszcze plan treningowy przed Flandrią miałem gratis – w ramach rekompensaty :-)

About dwabaranki

3 thoughts on “Planowanie – czas stracony

Leave a Reply