Specialized Crave Expert /fot. Piotr Rudziewicz

Specialized Crave Expert

W barankowym garażu pojawiła w czerwcu nowa maszyna – Specialized Crave Expert. Rakieta na 29 calowych kołach do ścigania na maratonach i xc. Postanowiłem zmęczyć Spec’a na rajdzie rowerowym w Zielonkach oraz maratonie w Strzyżowie. Wypadł bardzo dobrze!

Rower złożony został na aluminiowej ramie. Pozwala to na redukcję ceny do poziomu umożliwiającego zakup bez konieczności zaciągania kredytu hipotecznego. Geometria bardzo wygodna – nie tak sportowa jak w modelu Stumpjumper. Bez problemu można znaleźć idealną pozycję do jazdy. Szczególnie, że w cenie oferowana jest usługa sizing’u. Możesz dopasować rower do siebie. Wysokość siodła, kierownicy itp. Bardzo przydatna rzecz, pozwalająca na komfortową jazdę rowerem, na który wydajesz sporo pieniędzy.

Specialized Crave Expert /fot. Piotr Rudziewicz

Do sztywności ramy i komponentów nie mam zastrzeżeń. Pod wpływem mocy naszych nóg rama się nie wyginała :-). W ostatnim numerze magazynu Szosa redaktorzy testowali rower Look 795 Light i stwierdzili: “fatalna jest też kierownica 3T, której niska sztywność ujemnie wpływa na prowadzenie”. Na szczęście Specialized Crave Expert wyposażony jest w dobre komponenty. Nic się nie gięło. W przeciwieństwie do Look’a sztywność perfekt!

Pozostałe komponenty na pierwszy rzut oka mogą budzić obawy. Napęd składający się z tylnej przerzutki Shimano Deore XT Shadow Plus, przedniej SRAM X7, manetek Shimano Deore, kasety SRAM PG 1030, korb Custom SRAM S-1255 i łańcucha KMC X10L wygląda na Frankensteina. Złożone z tego co się nawinęło pod ręką? Taki zestaw działa jednak bardzo dobrze. Nie sprawił najmniejszych problemów.

 

Świetnym pomysłem jest korba z dwoma blatami. Od dwóch lat jeżdżę na rowerze szosowym i jestem przyzwyczajony do takiego napędu. Podczas maratonu w Krakowie, korzystałem ze starego roweru MTB z trzema tarczami. Za dużo kombinowania. Dobranie przełożenia nie było intuicyjne. Przy Specialized Crave Expert nie ma tego problemu. Konfiguracja 2×10 upraszcza zmianę biegów, a kaseta z dziesięcioma biegami pozwala wjechać na każdy podjazd.

Specialized Crave Expert /fot. Piotr Rudziewicz

Wrażenia z jazdy doskonałe. Wszelkie nierówności genialnie wybiera amortyzator Rocx Shox Reba RL 29 Solo Air ze skokiem 100 mm i zdalną blokadą (szczególnie w porównaniu z elastomerowym Rock Shox Pilot ze starego grata). Po napompowaniu, wg. instrukcji dla moich 85 kg, jest mięciutki i przyjemny w użyciu. Na podjazdach pokonywanych na stojąco świetnie spisuje się blokada skoku z manetką na kierownicy.

Specialized Crave Expert /fot. Piotr Rudziewicz

Sporo słyszałem o magii dużego koła. Faktycznie 29 calowe koła robią robotę. W porównaniu do 26 cali z mojego starego MTB, przeskok jest kolosalny. Trasa Skandii pokonana na Spec’u wydaje się płaska jak asfalt! Podczas rajdu w Zielonkach i maratonu w Strzyżowie razem z amorem genialnie wybierały nierówności. Nie spodziewałem się, że mogę tak szybko zjeżdżać. Poprawią również możliwości na podjazdach. Łykają przeszkody bezbłędnie, czuć też dużo lepszą przyczepność tylnego koła.

Dyskusyjne jest zastosowanie dwóch różnych opon. Z przodu Specialized Ground Control 2.1″, z tyłu Fast Trak Control 2.0″. Przednia ma bardziej rozbudowany bieżnik i zapewnia dużo lepszą przyczepność. Tylna raczej na suchą nawierzchnię, z mniejszą kostką. Ma za to niższe opory toczenia. Wydaje się to dobrym rozwiązaniem, ponieważ lepiej mieć więcej przyczepności na przednim kole. Dużo łatwiej zapanować nad rowerem, gdy tylne koło się ślizga. Przy utracie kontroli nad przednim, najczęściej czeka nas bliski kontakt z glebą. W wypadku błota na trasie tył mocno myszkuje. Taka jazda bokami w Lasku Wolskim sprawiła mi dużo frajdy! Komu to nie odpowiada, musi zmienić oponę.

Szczegółowe dane techniczne znajdziesz tutaj

About dwabaranki

Leave a Reply